wtorek, 29 października 2013

5. Słońce na talerzu.


Krótko i zwięźle-  to najlepsza rzecz jaka może Was spotkać po najnudniejszym dniu na uczelni !
 Patelnie w dłoń i do roboty !


Crepes suzette:


Naleśniki : wykonać wg własnego ulubionego przepisu

Sos pomarańczowy:

  • 125 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
  • skórka otarta z połowy pomarańczy
  • 1 łyżka cukru 
  • 1 łyżka masła
  • szczypta soli
  • cynamon  
Cukier wsypać na patelnie i równomiernie go rozprowadzić. Podgrzewać na małym ogniu,aż się skarmelizuje. Gdy cukier całkowicie się rozpuści, wlać na patelnię sok pomarańczowy, dodać masło, szczyptę soli, szczyptę cynamonu i skórkę z pomarańczy. Wymieszać składniki i gotować przez chwilę, by zredukować nadmiar płynu. Gdy sos zgęstnieje delikatnie, na patelni poukładać obok siebie naleśniki złożone w trójkąty. Gotować je przez chwilę w sosie, a następnie obrócić.

U mnie podane z odrobiną twarożku i oprószone kakao.






Smacznego :)


poniedziałek, 28 października 2013

4. Tęsknota za latem.


Dziś rano obudziła się we mnie dziwna tęsknota za letnimi owocami, ciepłymi porankami (chociaż i tak jesień nas rozpieszcza w tym roku), za porannym słońcem, zielenią traw i zapachem drzew. Troszkę mi tego będzie brakować, ale każda pora roku ma swoje uroki, w każdej da się znaleźć coś pięknego! W sumie to tak na prawdę jeszcze wczoraj czekałam na śnieg. :)

Postanowiłam pokazać Wam letnie tosty francuskie z dodatkiem moreli i borówek, z cudownie roztapiającą się na nich gorzką czekoladą. Wspomnienie letniego śniadania w czasie jesiennego poranka , przy kubku kawy i wschodzie za oknem dała choć troszkę pozytywnej energii na dzień, a do tego piosenka sprawiła, że pojawił się delikatny uśmiech na twarzy , mimo wszystko.









 :)

niedziela, 27 października 2013

3. Pachnie jesienią.

Poranny poprawiacz humoru – Owsianka!


W wersji z marchewką i jabłkiem. Pyszna, otulająca i rozgrzewająca, idealna na jesienny, mglisty poranek. Jednak dziś zjedzona z dawką promieni słońca padających na twarz. Roznosi po pokoju delikatny i  piękny zapach korzennych przypraw, a dodatek orzechów włoskich karmelizowanych w miodzie bardzo przyjemnie chrupie. Wszystko oblane syropem klonowym i roztopionym masłem - idealne rozpoczęcie dnia.


W leniwy, niedzielny poranek, zjedzona w łóżku, wprowadziła mnie w lekki stan rozmarzenia, to będzie dobry dzień! 


Dodatkowo posłuchajcie:


 miłej niedzieli. :)

sobota, 26 października 2013

2. Pora coś zjeść: Gnocchi scamiciati ze szpinakiem i masłem czosnkowym

Zaczynamy!

 Oto przepis na szybkie i smaczne gnocchi scamiciati ze szpinakiem lub nazwa po polsku (wolimy ją zdecydowanie) „gołe pierogi ze szpinakiem”. Gdy znalazłam przepis od razu trafił do zakładki: Do zrobienia.  Szybkie, a jakie smaczne. W przepisie masło szałwiowe, u nas po małej zmianie z dodatkiem czosnku  :)

Smacznego! 



Gnocchi scamiciati ze szpinakiem i masłem czosnkowym:



250 g szpinaku (świeżego lub mrożonego),
250 g twarogu lub ricotty  (u nas twaróg chudy),
1 jajko,
3 łyżki mąki  (u nas mąka pełnoziarnista),
1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej,
sól, pieprz,
50 g masła,
kilka listków szałwii (u nas czosnek).

Świeży szpinak umyć i obgotować kilka minut w osolonej wodzie. Odcedzić, opłukać pod zimną wodą, dobrze odcisnąć i posiekać. Mrożony- przesmażyć na patelni i odcisnąć z nadmiaru wody.

Twaróg lub ricottę rozetrzeć widelcem lub przepuścić przez praskę do ziemniaków. Dodać szpinak, jajko, mąkę i gałkę muszkatołową. Doprawić do smaku solą i pieprzem, czosnkiem. Wszystko wymieszać (nie zagniatać długo, ponieważ ciasto stanie się zbyt rzadkie).

Z powstałej masy formować wałeczki i lekko obtoczyć je mąką. Gotować w osolonej wodzie. Są gotowe, kiedy wypłyną na wierzch.

Masło razem z przeciśniętym ząbkiem czosnku roztopić na patelni i trzymać w cieple (pilnować, żeby czosnek się nie przypalił).
Tuż przed podaniem, ugotowane gnocchi podgrzać (lub lekko podsmażyć) na patelni z masłem czosnkowym.




czwartek, 24 października 2013

1. and the fish go blub...

hejko! witamy wszystkich zainteresowanych i niezainteresowanych. będziemy pisać o wszystkim, czasami będzie ciekawie, czasami nie. postaramy się przekonać Was do siebie (co nie wychodzi nam tak dobrze w życiu realnym). zapraszamy na co dzień i od święta, rano i wieczorem, w pogodę i niepogodę. a na dobre rozpoczęcie wspólnego rejsu: